Logopedia

PRZYGODY PANA JĘZYCZKA- SUPERMARKET

Języczek postanowił pójść do supermarketu zrobić zakupy (kląskanie)...

Zapomniał zabrać rękawiczek i zanim doszedł do sklepu (kląskanie), zmarzły mu ręce, więc pochuchał na nie (chuchanie na ręce). Wziął wózek i wszedł do sklepu. Obok niego przeszedł dziadek ze swoją wnuczką (kląskanie). Śmiali się oboje (dziadek- hehe, wnuczka- hihi).

Języczek sięgał na półki, wybierał potrzebne produkty i wkładał je do wózka (naprzemienne dotykanie czubkiem języka górnych i dolnych dziąseł przy szeroko otwartych ustach). Gdy napełnił wózek, policzył pieniądze (dotykanie językiem górnych ząbków) i zapłacił w kasie.

Nagle poczuł smakowity zapach (wdech nosem, wydech ustami). To była pizza. Zjadł ją ze smakiem (przeżuwanie) i oblizał się (oblizywanie warg, przy szeroko otwartych ustach). Następnie wypił napój przez słomkę (wciąganie powietrza przez mocno ściągnięte wargi) i poszedł do domu (kląskanie). Tam rozpakował swoje zakupy (wyciąganie i chowanie języka, przy szeroko otwartych ustach) i usiadł w fotelu. Zmęczony zaczął ziewać (przesadne ziewanie), a po chwili dało się słyszeć delikatne pochrapywanie (chrr-chrr)..